Strona główna  /  Pojazdy lądowe  /  Działo samobieżne SU-100 – historia, dane techniczne, zastosowanie

Działo samobieżne SU-100 – historia, dane techniczne, zastosowanie

Czołg

SU-100 było radzieckim średnim działem samobieżnym, a zarazem niszczycielem czołgów, opracowanym pod koniec II wojny światowej do walki z ciężko opancerzonymi pojazdami niemieckimi. Połączenie podwozia wywodzącego się z T-34-85 z armatą D-10S kalibru 100 mm dało Armii Czerwonej pojazd wyraźnie silniejszy od SU-85. Konstrukcja weszła do walk w końcowej fazie wojny, a po 1945 roku trafiła do wielu państw, także do Wojska Polskiego.

Geneza i rozwój konstrukcji

Impulsem do opracowania SU-100 była rosnąca odporność niemieckich czołgów i dział pancernych. Armata 85 mm stosowana w SU-85 zapewniała już znaczną siłę ognia, lecz po przezbrojeniu radzieckich czołgów średnich w podobne uzbrojenie niszczyciel czołgów tracił część swojej przewagi. Potrzebna była większa armata, zdolna do zwalczania pojazdów ciężkich z większej odległości.

Pod koniec 1943 roku zespół kierowany przez gen. Fiodora Pietrowa w Fabryce Artyleryjskiej nr 9 w Swierdłowsku rozpoczął prace nad armatą D-10. Jej balistyka i amunicja wywodziły się z 100-milimetrowej armaty morskiej, ale konstruktorzy wykorzystali także sprawdzone rozwiązania z innych dział. Kołyska, oporopowrotnik i półautomatyczny zamek klinowy korzystały między innymi z doświadczeń zdobytych przy armacie D-25T kalibru 122 mm. Wykorzystano również elementy związane z armatą D-5S montowaną w SU-85.

Równolegle w zakładach Uralmaszzawod przystosowywano kadłub SU-85 do przyjęcia większego uzbrojenia. Zmiany objęły przede wszystkim jarzmo armaty, układ przedniej części nadbudówki i organizację stanowisk załogi. Konstrukcja zachowała sprawdzone podwozie, ale otrzymała kilka rozwiązań rozwijanych w nowszych wersjach T-34.

Najważniejsze etapy rozwoju wyglądały następująco:

  1. Koniec 1943 roku – rozpoczęcie projektowania armaty D-10 i prac nad nowym działem samobieżnym.
  2. Początek 1944 roku – adaptacja kadłuba i nadbudówki SU-85 w Uralmaszzawodzie.
  3. Lato 1944 roku – zakończenie prób trakcyjnych i balistycznych prototypu.
  4. Lipiec 1944 roku – przyjęcie pojazdu do uzbrojenia Armii Czerwonej.
  5. Wrzesień 1944 roku – uruchomienie produkcji seryjnej SU-100.

W pierwszych miesiącach produkcji występowały jednak braki w dostawach armat D-10S. Dlatego część kadłubów otrzymała starszą armatę D-5S kalibru 85 mm. Tak powstał SU-85M, produkowany równolegle przez krótki okres. Zbudowano 315 takich pojazdów, lecz po zwiększeniu produkcji D-10S montaż SU-85M zakończono w listopadzie 1944 roku. SU-100 i SU-85M mogą wyglądać podobnie, ale nie są tym samym pojazdem. O różnicy decyduje przede wszystkim zastosowane uzbrojenie.

Dane techniczne i budowa SU-100

SU-100 bazowało na podwoziu czołgu średniego T-34-85. Zamiast obrotowej wieży otrzymało stałą, opancerzoną nadbudówkę z armatą zamontowaną w przedniej płycie. Takie rozwiązanie upraszczało konstrukcję i pozwalało zastosować ciężkie uzbrojenie, ale ograniczało poziomy kąt naprowadzania. Załoga liczyła czterech żołnierzy: dowódcę, działonowego, ładowniczego i mechanika-kierowcę.

Parametr Wartość
Masa bojowa 31,6 t
Załoga 4 osoby
Wymiary Długość całkowita 9,45 m, szerokość 3,00 m, wysokość 2,25 m
Prześwit 0,35 m
Uzbrojenie główne Armata 100 mm wz. 1944 D-10S
Amunicja do armaty 33 naboje zespolone
Opancerzenie Płyty o grubości od 20 do 75 mm, lokalnie do 110 mm
Silnik W2-34M, wysokoprężny, 12-cylindrowy
Moc silnika 500 KM
Prędkość maksymalna 48 km/h
Zasięg po drodze Około 320 km

Wnętrze kadłuba dzieliło się na przedział kierowania, przedział bojowy, przedział silnikowy i przedział transmisyjny. Kierowca zajmował stanowisko z przodu, po lewej stronie. Za nim znajdował się przedział bojowy z głównym uzbrojeniem. Dowódca otrzymał stanowisko przesunięte do przodu, a działonowy siedział po lewej stronie armaty. Ładowniczy zajmował miejsce za dowódcą. Przedział silnikowy oddzielono od bojowego pancerną przegrodą ogniową.

Armata D-10S miała półautomatyczny zamek klinowy o ruchu poziomym. Mogła prowadzić ogień przeciwpancerny oraz odłamkowo-burzący. W sprzyjających warunkach pocisk przeciwpancerny BR-412 osiągał prędkość początkową około 900 m/s, a jego przebijalność wynosiła według przytaczanych danych około 160 mm z odległości 500 m i 140 mm z odległości 1000 m. Takie parametry dawały SU-100 możliwość skutecznego zwalczania ciężkich niemieckich czołgów.

Do strzelania na wprost wykorzystywano celownik teleskopowy TSz-19, a do ognia z zakrytych stanowisk artyleryjską panoramę Goertza. Dowódca i pozostali członkowie załogi korzystali także z peryskopów oraz szczelin obserwacyjnych. Łączność zewnętrzną zapewniała radiostacja, natomiast wewnętrzną telefon czołgowy.

Podwozie miało po pięć par stalowych kół nośnych z każdej strony. Koła zawieszono niezależnie na resorach spiralnych, napęd znajdował się z tyłu, a koła napinające z przodu. Silnik W2-34M był chłodzonym cieczą, czterosuwowym dieslem w układzie V. Zwiększenie kalibru armaty wiązało się z ograniczonym zapasem amunicji, ale rekompensowała to większa skuteczność pojedynczego strzału.

Udział w działaniach wojennych

Produkcja SU-100 ruszyła w drugiej połowie 1944 roku. Do końca tego roku Uralmaszzawod przekazał wojskom około 500 pojazdów, a w pierwszej połowie 1945 roku powstało jeszcze około 700 egzemplarzy. Działa samobieżne tego typu uczestniczyły między innymi w walkach nad Balatonem i w operacji berlińskiej.

Stała nadbudówka wymagała taktycznego wykorzystania pojazdu z dobrze przygotowanych stanowisk. SU-100 nie było czołgiem przeznaczonym do prowadzenia walki manewrowej w każdych warunkach. Jego atutami były armata dużego kalibru, nachylone płyty pancerne i mobilność podwozia T-34-85. Ograniczony zakres ruchu armaty wymagał natomiast częstego ustawiania całego pojazdu w kierunku celu.

SU-100 w Wojsku Polskim

Pierwsze dwa SU-100 trafiły do Polski 25 kwietnia 1945 roku, a więc jeszcze przed zakończeniem wojny w Europie. Przekazał je radziecki Ośrodek Formowania i Szkolenia Artylerii Samobieżnej w Moskwie. Jeden pojazd otrzymała Oficerska Szkoła Broni Pancernej, drugi skierowano do 3. szkolnego pułku czołgów. Ich zadaniem było zapoznanie polskich żołnierzy z nowym typem uzbrojenia i przygotowanie instruktorów.

Rozkazem z 27 kwietnia 1945 roku zarządzono formowanie 46. pułku artylerii samobieżnej SU-100 od 1 maja. Do końca wojny pułk nie został jednak w pełni sformowany i nie osiągnął etatowego wyposażenia. Większe dostawy dla Wojska Polskiego nastąpiły dopiero po 1945 roku, pod koniec lat czterdziestych i na początku lat pięćdziesiątych.

Polskie SU-100 służyły w pułkach artylerii samobieżnej, a następnie były stopniowo wycofywane z jednostek bojowych pod koniec lat pięćdziesiątych i na początku lat sześćdziesiątych. Część sprawnych kadłubów przebudowano na opancerzone ciągniki ewakuacyjne. Pojazd zachował też znaczenie szkoleniowe, ponieważ pozwalał doskonalić obsługę ciężkiej armaty samobieżnej i taktykę walki z celami opancerzonymi.

Produkcja licencyjna i eksport

Powojenna historia SU-100 nie ograniczała się do dostaw z ZSRR. W 1951 roku Czechosłowacja uzyskała licencję na produkcję tego pojazdu pod oznaczeniem SD-100. Wytwarzanie rozpoczęto w zakładach ČKD Sokolovo w Pradze, a w 1954 roku przeniesiono je do Zakładów Metalowych im. Józefa Stalina w Martinie na Słowacji. Do 1957 roku powstało łącznie 771 egzemplarzy SD-100, z czego 460 przeznaczono dla armii czechosłowackiej, a pozostałe skierowano na eksport.

SD-100 nie było całkowicie nową konstrukcją, lecz licencyjną odmianą SU-100 produkowaną powojennymi metodami i w czechosłowackich zakładach. Dla Czechosłowacji pojazd stanowił uzupełnienie parku wozów bojowych, zanim szerzej rozpowszechniły się czołgi T-54 i T-55. Od lat sześćdziesiątych część wycofywanych maszyn sprzedawano państwom pozostającym w relacjach politycznych z blokiem wschodnim.

Do głównych użytkowników SU-100 i SD-100 zaliczały się:

  • Czechosłowacja, która produkowała SD-100 na licencji i wykorzystywała je w jednostkach pancernych.
  • Egipt, gdzie dostawy obejmowały pojazdy pochodzące z różnych źródeł, w tym z ZSRR i Czechosłowacji.
  • Syria, używająca dział tego typu w konfliktach arabsko-izraelskich.
  • Bułgaria i Rumunia, które eksploatowały je w ramach powojennego systemu uzbrojenia państw socjalistycznych.
  • Kuba, Etiopia, Jemen i Maroko, do których trafiały pojazdy radzieckie lub czechosłowackie.

Egipskie i syryjskie SU-100 uczestniczyły między innymi w kryzysie sueskim w 1956 roku, wojnie sześciodniowej w 1967 roku oraz wojnie Jom Kippur w 1973 roku. Dokładne liczby dostaw dla poszczególnych państw bywają różnie podawane, ponieważ część transakcji realizowano za pośrednictwem Czechosłowacji, która nie zawsze była faktycznym producentem lub bezpośrednim źródłem konkretnej partii.

SU-100 połączyło sprawdzone podwozie T-34-85 z armatą, która zapewniała wyraźny wzrost siły ognia względem SU-85. Dzięki temu pojazd odegrał ważną rolę w końcowej fazie II wojny światowej, a jego prosta i trwała konstrukcja pozwoliła na wieloletnią służbę w Europie, Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie.

Armia24

Armia24 to portal o wojsku i militariach. Opisujemy broń, uzbrojenie, pojazdy, lotnictwo i marynarkę wojenną: ich historię, dane techniczne i zastosowanie. Wyjaśniamy, jak wygląda służba wojskowa, ile zarabiają żołnierze, jak trafić do WOT i jakie prawa mają rezerwiści. Piszemy też o wyposażeniu i sprzęcie, który przydaje się w terenie. Stawiamy na rzetelne informacje podane w przystępny sposób.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?