HIMARS nie ma jednej, stałej ceny. W 2019 roku Polska zapłaciła 414 mln dolarów za pakiet obejmujący 20 wyrzutni M142 HIMARS, amunicję, szkolenie, logistykę i wsparcie techniczne. Nie była to cena samych pojazdów.

Ile kosztuje HIMARS?
Najbezpieczniej mówić o koszcie całego modułu ogniowego, a nie o cenie pojedynczej wyrzutni. Polska umowa z 2019 roku obejmowała 20 zestawów, w tym 18 wyrzutni bojowych i dwa pojazdy szkoleniowe. Jej wartość wyniosła 414 mln dolarów.
Proste podzielenie tej kwoty przez liczbę wyrzutni daje około 20,7 mln dolarów na zestaw. To tylko średnia wartość pakietowa. Nie pokazuje ceny samego pojazdu M142 ani kosztu wyprodukowania pojedynczej ciężarówki, ponieważ w kontrakcie znalazły się także środki rażenia oraz obsługa całego systemu.
Zakup realizowany w formule Foreign Military Sales (FMS) obejmuje uzbrojenie oferowane przez rząd Stanów Zjednoczonych. W praktyce państwo kupuje więc zdolność bojową wraz z wyposażeniem potrzebnym do jej wykorzystania, a nie produkt dostępny w sprzedaży detalicznej.
Co składa się na cenę systemu HIMARS?
Wartość kontraktu zależy od liczby wyrzutni, rodzaju amunicji oraz zakresu wsparcia. W przypadku polskiego zamówienia na cenę wpływały między innymi:
- Wyrzutnie M142 – system zamontowany na opancerzonym podwoziu kołowym, pierwotnie bazującym na pojeździe Oshkosh M1140.
- Amunicja – w tym pociski GMLRS o zasięgu od około 15 do ponad 70 km oraz pociski rodziny ATACMS, których wybrane wersje mogą razić cele na odległości do 300 km.
- Szkolenie – przygotowanie załóg, personelu technicznego i osób odpowiedzialnych za dowodzenie.
- Logistyka i serwis – części zamienne, narzędzia, dokumentacja, obsługa techniczna oraz wsparcie w okresie wdrażania.
- Infrastruktura i wyposażenie towarzyszące – elementy potrzebne do funkcjonowania dywizjonowego modułu ogniowego.
- Transfer technologii – jeśli umowa obejmuje przekazanie określonych rozwiązań lub udział krajowego przemysłu, zmienia to zarówno zakres, jak i wartość zamówienia.

Największą różnicę w kosztach może powodować amunicja. Pociski kierowane są znacznie bardziej zaawansowane niż zwykłe rakiety niekierowane, a warianty o większym zasięgu wymagają innych rozwiązań technicznych. Dlatego dwa kontrakty obejmujące taką samą liczbę wyrzutni mogą mieć zupełnie różną wartość.
Kontrakt z 2019 roku a plan zakupu większej liczby wyrzutni
Pierwsze polskie zamówienie było niewielkie w porównaniu z późniejszymi planami. W 2019 roku zakontraktowano 20 wyrzutni za 414 mln dolarów. Później Polska uzyskała zgodę strony amerykańskiej na sprzedaż pakietu obejmującego około 500 wyrzutni. W publicznych informacjach pojawiała się maksymalna wartość takiej zgody sięgająca 10 mld dolarów.
| Kontrakt | Liczba wyrzutni | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Umowa z 2019 roku | 20 | Pakiet obejmujący wyrzutnie, amunicję oraz wsparcie techniczne, logistyczne i szkoleniowe |
| Planowany większy pakiet | Do około 500 | Rozwiązanie o znacznie większej skali, z planowaną polonizacją i udziałem krajowego przemysłu |
Te wartości nie powinny być porównywane jak cena jednostkowa pomnożona przez liczbę pojazdów. Większy program może obejmować inne zapasy amunicji, dodatkową infrastrukturę, szkolenie kolejnych jednostek, części zamienne oraz produkcję lub integrację wybranych elementów w Polsce. Sama zgoda na sprzedaż nie jest jeszcze równoznaczna z ostatecznym kontraktem. Liczba wyrzutni, harmonogram dostaw i końcowa cena mogą zostać zmienione podczas negocjacji.
Dlaczego cena HIMARS może się zmieniać?
Na koszt wpływa także sposób dostosowania systemu do polskich sił zbrojnych. W pierwszym zamówieniu wykorzystano rozwiązania zgodne z amerykańskim standardem. W programie HOMAR-A zakładano większy udział polskiego przemysłu, w tym integrację wyrzutni z podwoziami produkowanymi przez Jelcz oraz z polskim systemem zarządzania walką TOPAZ.
Polonizacja nie oznacza automatycznie obniżenia ceny. Wymaga prac projektowych, prób, certyfikacji, dostosowania oprogramowania, szkolenia oraz zapewnienia odpowiedzialności za współdziałanie wszystkich elementów. W zamian może zwiększyć udział krajowych firm w produkcji i późniejszym serwisie, a także ułatwić utrzymanie systemu w Polsce.
Znaczenie ma również inflacja, kurs dolara i sytuacja w łańcuchach dostaw. Umowa ramowa realizowana przez wiele lat jest narażona na zmianę cen podzespołów, usług oraz amunicji. Na końcową kwotę wpływa też dostępność pocisków i decyzja, czy Polska pozyskuje ich zapas minimalny, czy znacznie większą rezerwę operacyjną.
Dlatego kwota 414 mln dolarów jest dobrym przykładem kosztu konkretnego pakietu z 2019 roku, ale nie może służyć jako uniwersalny cennik jednej wyrzutni HIMARS.
HIMARS jest więc inwestycją w całą zdolność rażenia dalekiego zasięgu. Cena obejmuje pojazdy, amunicję, ludzi, logistykę, integrację i utrzymanie systemu, a nie tylko samą wyrzutnię.