Tak. „Śmigłowiec” i „helikopter” to synonimy, czyli dwa określenia tego samego rodzaju statku powietrznego. Oba słowa są poprawne, choć mają inne pochodzenie i nieco inny kontekst użycia.
Śmigłowiec czy helikopter – skąd różnica w nazwach?
Oba terminy odnoszą się do wiropłata, który może między innymi pionowo startować i lądować oraz zawisać w powietrzu. Różnica nie dotyczy więc budowy ani sposobu działania maszyny, lecz języka.
Słowo „helikopter” jest zapożyczeniem. Pochodzi od francuskiego hélicoptère, utworzonego z greckich wyrazów hélix oznaczającego spiralę oraz pterón, czyli skrzydło lub pióro. W polszczyźnie zadomowiło się na tyle, że jego użycie nie jest błędem.
„Śmigłowiec” to polska nazwa rodzima, związana ze śmigłem i ruchem obrotowym wirników. W terminologii lotniczej i dokumentacji technicznej właśnie to określenie jest zwykle preferowane. Różnicę między nazwami można przedstawić tak:
- Helikopter – zapożyczenie używane często w mowie potocznej, mediach i codziennych rozmowach.
- Śmigłowiec – polski termin stosowany w oficjalnej nomenklaturze lotniczej, wojskowej i technicznej.
Którego słowa używać?
W zwykłej rozmowie możesz użyć dowolnego z tych określeń. Zdanie „na niebie leci helikopter” jest równie zrozumiałe i poprawne jak „na niebie leci śmigłowiec”. Nie ma podstaw, by uznawać „helikopter” za błąd językowy.
W tekstach specjalistycznych, przepisach, opisach statków powietrznych oraz komunikatach związanych z lotnictwem lepiej wybrać słowo „śmigłowiec”. Taki dobór wynika z przyjętej terminologii, a nie z tego, że „helikopter” oznacza inną maszynę.
Najkrócej mówiąc, każdy śmigłowiec jest helikopterem i każdy helikopter jest śmigłowcem. Pierwsza nazwa brzmi bardziej oficjalnie, druga ma charakter bardziej potoczny, lecz znaczenie pozostaje takie samo.