Kagero Publishing

okrety ws02 aero05 sm06 mwsp03 amia04 Okrety01 mil

Back Jesteś tutaj: Start Komentarze Wybór H225M Caracal dla polskiej armii – czy trafnie?

Analizy, felietony

Wybór H225M Caracal dla polskiej armii – czy trafnie?

 

21 kwietnia 2014 zwierzchnik polski sił zbrojnych, prezydent RP Bronisław Komorowski oznajmił, że do dalszych testów wybrany został  śmigłowiec francuskiego konsorcjum Eurocopter, obecnie, po połączeniu z konsorcjum Airbus występującym pod nazwą Airbus Helicopters. Czym podyktowana była ta decyzja i jakie będą jej bliższe i dalsze skutki?

Reakcja wszystkich zainteresowanych tą decyzją, a więc między innymi startujących w przetargu konsorcjów, była natychmiastowa. Warto zastanowić się chwilę i zadać sobie pytanie, czy decyzja ta jest trafna i czym była podyktowana.  Decyzję tą można analizować w dwóch aspektach, a kryterium podziału będzie pytanie podstawowe: czy śmigłowiec wybrany miał być dla przemysłu, czy dla polskiej armii? Oba te zagadnienia, jak się niestety okazało, lekko się rozmijają. Jeżeli weźmiemy pod uwagę pierwszy aspekt decyzji co do wyboru, to sprawa wygląda następująco. Do przetargu wystawiono trzy śmigłowce trzech oferentów. Były to: koncern Sikorsky Corporation, posiadający zakład produkcji lotniczej  w Polsce w Mielcu ze swoim śmigłowcem  S-70i "BlackHawk", konsorcjum AgustaWestland, posiadającej również w Polsce zakład produkcji lotniczej w Świdniku, ze śmigłowcem AW149. Trzeci oferent, który właśnie wygrał przetarg i będzie testowany dalej przez polską armię to Airbus Helicopters (do niedawna Eurocopter), wystawiający śmigłowiec H225M Caracal. Ten ostatni jak dotąd nie ma zakładów produkujących śmigłowce  w Polsce, choć jako część Airbusa jest obecny w Polsce, mając zakład na Okęciu, gdzie zatrudnia 850 osób.

 

Zdjęcie 01

Oczywiście jest to niezmiernie mało w porównaniu z pozostałymi zakładami Sikorsky’ego i AgustyWestlad, których załogi w polskich zakładach liczą po kilka tysięcy osób. Tak więc z punktu widzenia polskiego przemysłu, patrząc w perspektywie długoletniej (dekady), najlepszym wyborem był by amerykański śmigłowiec Black Hawk produkowany w Mielcu, lub AgustaWestland z zakładami produkcji w Polsce w Świdniku. Zapewniło by to polskiemu zakładowi, który wygrałby przetarg, zwiększenie zatrudnienia, transfer technologii i znajomość kodów źródłowych, dzięki czemu zakład mógłby samodzielnie rozwijać konstrukcyjnie produkt końcowy, czyli śmigłowiec jako całość. Tak więc sytuacja taka z punktu widzenia gospodarki i innowacyjności była by dla Polski bardzo pożądana. Trzeci z oferentów na dzień dzisiejszy nie ma zakładów, gdzie produkował by śmigłowce w Polsce. Jednak nie oznacza to, że nie jest w Polsce nieobecny, choćby przed wspomniane już wcześniej zakłady lotnicze na Okęciu. Dwa tygodnie temu Airbus Helicopters podpisał w Łodzi list intencyjny oraz otworzył biuro projektowe w centrum tego miasta. W perspektywie najbliższych pięciu lat Airbus Helicopters chce otworzyć zakład w Łodzi produkujący struktury ( w tym kadłuby) i ich części do śmigłowców 225M Caracal. Dodatkowo w grę wchodzi otwarcie w Łodzi, na bazie już istniejących  zakładów lotniczych zakładu serwisującego i produkującego silniki turbo wałowe takie, jakie napędzają Caracala. W ten Polska uzyskała by dostęp do technologii. Nie zmienia to jednak faktu, że konkurenci Airbus Helicopters są daleko z przodu jeśli chodzie o produkcję w Polsce, tym bardziej, że produkcja silników czy śmigłowców (lub ich części)  przez Airbus Helicopters jest na razie w fazie deklaratywnej. Pozostali, Sikorsky w Mielcu i AgustaWestland w Świdniku, mają już nowoczesne i dobrze funkcjonujące zakłady produkujące śmigłowce oraz części do nich. Tak przedstawia się sprawa z punktu widzenia gospodarki.

 

Zdjęcie 02

Przetarg wygrał jednak Airbus Helicopters. Dlaczego? Podstawowe powody są trzy. Po pierwsze dwaj konkurenci Airbusa, a więc  Zakłady Lotnicze Sp. z o. o. w Mielcu (Sikorsky) oraz  WSK PZL Świdnik S.A (AgustaWestland) nie spełniły do końca wymogów przetargu. Na 105 kryteriów dopuszczenia do dalszego procedowania, zakłady PZL Świdnik (śmigłowiec AW149) spełniły 41, a WSK PZL Mielec S.A (śmigłowiec Black Hawk) 50. Natomiast H225M Caracal spełnił ich 71. Tak też swoją decyzją uzasadniał MON, informując, że: „Ze 105 kryteriów offsetowych AgustaWestland i PZL Świdnik spełniły 41, Black Hawk 50, a wiropłat Airbusa 71. Oferty złożone przez WSK PZL Świdnik S.A oraz konsorcjum Sikorsky International Operations Incorporation, Sikorsky Aircraft Corporations, wraz z Polskimi Zakładami Lotniczymi Sp. z o. o. z Mielca nie spełniły wymogów formalnych i wymagań technicznych dotyczących m.in. terminu dostaw, wyposażenia śmigłowców w systemy walki, ustanowienia zdolności do serwisowania w WZL-1 Łódź". Ale z gospodarczego punktu widzenia należałoby wybrać raczej amerykańskiego Blacka Hawka lub włoskiego AW149 – szybkie dostawy, serwis na miejscu, transfer technologii do polskich zakładów. A jak to wygląda z militarnego punktu widzenia? Tu wyłaniają się dwie sprawy: po pierwsze użyteczność, po drugie niezależność. Śmigłowce kupuje się nie na 10, 15 czy 20 lat, ale nawet na lat 40. I przez ten kres czasu śmigłowiec musi spełniać wymogi eksploatacji i wymagania współczesnego  pola walki. Nim pójdziemy dalej w rozważaniach, należy wyjaśnić pewną, dość istotną sprawę. W wyniku połączenia się dwóch koncernów Eurocopter i Airbus wydzielono nową firmę Airbus Helicopters. W związku z tym nastąpiła zmiana nazewnictwa produktów, w tym śmigłowców. Tym samym zmieniono nazewnictwo śmigłowca także oferowanego Polsce. Symbol produkcyjny EC725 został zastąpiony przez H225M. Nazwa „Caracal” pozostała, tak więc nowa, pełna nazwa śmigłowca brzmi H225M Caracal.

 

Zdjęcie 03

Wracając do sedna tematu, przeanalizujmy, dlaczego wybrano Caracala a nie wybrano  S-70i Black Hawk czy AW149. Wiemy już, że dwa ostatnie nie spełniły wymogów przetargu, a może inaczej – Caracal spełnił ich najwięcej. Jeśli chodzi o Black Hawk’a, to komisja doszła do przekonania, co potwierdził Minister Obrony Narodowej Tomasz Siemioniak, że patrząc z perspektywy czterech dekad, konstrukcja stanie się zbyt przestarzała, nawet jeśli systematycznie była by modernizowana. Są pewne granice konstrukcyjne, które określając tzw. potencjał modernizacyjny, czyli granicę poza którą dalsza modernizacja jest już nie opłacalna lub po prostu nie możliwa. Odwrotny problem ma z kolei produkt AgustyWestland PZL Świdnik – AW149. Jest to konstrukcja bardzo nowoczesna i będzie taka z pewnością na najbliższe 40 lat. Jednak jest niestety na etapie testowania i nie jest produktem całościowym ani w pełni przetestowanym. Trudno więc zakupić coś, co jest jeszcze nie ukończone w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest jeszcze sprawa użyteczności. Armia chce ograniczyć na początku ilość zakupionych śmigłowców z 70 do 50 (taka ilość jest i tak bardzo atrakcyjna dla jakiegokolwiek producenta). Dokładnie zamówienie ma dotyczyć 34 śmigłowce w wersjach specjalistycznych - zwalczania okrętów podwodnych, dla wojsk specjalnych, ratownictwa medycznego – oraz 16 maszyn w odmianie transportowej. Resztę zadań mają wykonywać przez jakiś czas użytkowane jeszcze w polskiej armii śmigłowce W3 Sokół. Oferowane S-70i  Black Hawk  i AW149 to śmigłowce klasy 8 ton. Są konstruowane i produkowane na jednej platformie, mogą być dobrze uzbrojone i spełniać rolę ratownictwa lądowego i morskiego. Ich ograniczeniem jest ładowność oraz zasięg – oferowane Polsce wersje nie mogą być tankowane w powietrzu. H225M Caracal jest cięższy o trzy tony – jest śmigłowcem klasy masowej 11 ton. Może wypełniać wszystkie role, jakie pełnią jego poprzednicy, lecz ma dwie dodatkowe wartości dodane – jego ładowność  jest większa, może więc zawierać prawie dwa razy więcej pasażerów i żołnierzy na pokład i ma największy, z oferowanych śmigłowców, zasięg. Dodatkowo może być tankowany w powietrzu. W praktyce więc Airbus Helicopters przetarg wygrał. Jak powiedział odpowiedzialny za zakupy uzbrojenia wiceminister obrony Czesław Mroczek: „ Wydaje się mało prawdopodobne, by śmigłowiec nie przeszedł planowanych na przełom maja i czerwca testów”

 

Najnowsze wiadomości

zapraszamy do sklepu    •    sklep.kagero.pl

nowosci portal