Strona główna  /  Broń  /  Pocisk przeciwpancerny – ii wojna światowa, rodzaje i zastosowanie

Pocisk przeciwpancerny – ii wojna światowa, rodzaje i zastosowanie

✦ AI
Zabytkowy pocisk przeciwpancerny z okresu II wojny światowej leżący na drewnianym stole w otoczeniu starych planów czołgów.

W czasie II wojny światowej pocisk przeciwpancerny przeszedł drogę od prostego stalowego penetratora do wyspecjalizowanej amunicji podkalibrowej i kumulacyjnej. Była to odpowiedź na rosnącą grubość oraz coraz lepsze ukształtowanie pancerzy czołgów.

Dlaczego rozwój amunicji przeciwpancernej przyspieszył?

Pojawienie się czołgów podczas I wojny światowej wymusiło stworzenie środków zdolnych do zatrzymania opancerzonego pojazdu. Początkowo wykorzystywano dostępne armaty piechoty, polowe i okopowe, lecz ich masa oraz ograniczona celność utrudniały szybkie reagowanie na polu walki. Z czasem powstały specjalne armaty przeciwpancerne, a także lekka broń przeznaczona dla piechoty.

Na początku II wojny światowej dominowały niewielkie działka o kalibrach około 37–56 mm. Ich pociski przebijały pancerz przede wszystkim dzięki energii kinetycznej, czyli energii ruchu. Gdy konstruktorzy czołgów zwiększali grubość płyt i zaczęli stosować ich pochylenie, zwykła amunicja szybko traciła przydatność. Każda poprawa pancerza wymuszała więc zmianę kształtu, materiału albo sposobu działania pocisku.

Pociski kinetyczne – energia, prędkość i twardość

Klasyczny pocisk przeciwpancerny był wykonany z twardej stali. Po trafieniu w płytę jego zadaniem było skoncentrowanie siły uderzenia na możliwie małej powierzchni i przebicie materiału. Za pancerzem pocisk niszczył elementy wyposażenia, ranił załogę albo powodował powstawanie odłamków po wewnętrznej stronie płyty.

Skuteczność takiej amunicji zależała od masy, prędkości i konstrukcji penetratora. W przybliżeniu większa prędkość oznaczała większą energię kinetyczną, ale wymagała mocniejszego działa, większego ładunku miotającego i bardziej odpornej lufy. Pocisk tracił też prędkość podczas lotu, dlatego jego zdolność przebijania zwykle malała wraz z dystansem.

Czepce przeciw rykoszetom

Wczesne pociski o ostrym kształcie łatwo odbijały się od pochylonych płyt. Rozwiązaniem stał się pocisk z czepcem. Twardy czepiec ułatwiał kontakt z pancerzem i ograniczał ryzyko rozpadu penetratora, natomiast miękki czepiec balistyczny poprawiał aerodynamikę. Po uderzeniu odkształcał się lub odpadał, lecz wcześniej pomagał utrzymać stabilny lot.

Czepiec balistyczny nie zwiększał sam w sobie energii pocisku. Jego rola polegała na zmniejszeniu oporu powietrza i zachowaniu prędkości na dalszym dystansie. Z kolei właściwy penetrator musiał być wystarczająco twardy, aby nie rozkruszyć się przy uderzeniu w stal.

Pociski podkalibrowe i sabot

Innym sposobem zwiększenia przebicia było zmniejszenie średnicy penetratora. Pocisk podkalibrowy miał rdzeń o średnicy mniejszej niż kaliber lufy, wykonany z bardzo twardego materiału, na przykład wolframu. Mniejsza powierzchnia czołowa pozwalała skupić energię na węższym obszarze pancerza.

W praktyce armata musiała jednak wykorzystać pocisk dopasowany do średnicy lufy. Stosowano więc sabot, czyli odrzecaną powłokę, która otaczała mniejszy penetrator podczas przejścia przez lufę. Po opuszczeniu przewodu lufy sabot odpadał, a do celu leciał przede wszystkim twardy rdzeń. Takie rozwiązanie pozwalało uzyskać wysoką prędkość wylotową bez budowania działa o jeszcze większym kalibrze.

Pociski podkalibrowe miały jednak ograniczenia. Lekki rdzeń szybciej tracił prędkość, a jego działanie za pancerzem było mniejsze niż w przypadku cięższego pocisku pełnokalibrowego. Problemy pojawiały się także przy trafieniu w mocno pochyloną płytę. Najważniejsze trudności amunicji kinetycznej można ująć następująco:

  • Rykoszet mógł wystąpić przy niekorzystnym kącie trafienia w pochylony pancerz.
  • Energia pocisku malała wraz z dystansem i utratą prędkości.
  • Pancerz pochyły zwiększał rzeczywistą drogę, którą penetrator musiał pokonać.
  • Zbyt duża prędkość mogła powodować rozpad pocisku przy kontakcie z twardą płytą.

W niektórych pociskach przeciwpancernych umieszczano również niewielki ładunek wybuchowy i zapalnik denny. Po przebiciu pancerza detonacja zwiększała zniszczenia we wnętrzu pojazdu. Wiercenie otworu na materiał wybuchowy osłabiało jednak konstrukcję penetratora, dlatego rozwiązanie wymagało kompromisu między zdolnością przebicia a skutkiem po trafieniu.

Ładunek kumulacyjny – przełom w przebijaniu pancerza

Ładunek kumulacyjny działa inaczej niż pocisk kinetyczny. W jego przedniej części znajduje się wnęka, najczęściej w kształcie stożka, wyłożona wkładką z metalu. Detonacja materiału wybuchowego nie rozchodzi się wtedy równomiernie. Kształt wnęki skupia energię w kierunku osi ładunku i formuje bardzo szybką strugę kumulacyjną.

Zjawisko to określa się jako efekt Munroe’a lub efekt Neumanna. Struga oddziałuje na niewielką powierzchnię pancerza, powodując jego przebicie oraz wyrzucenie materiału do wnętrza pojazdu. Szczegółowy opis tego procesu obejmuje bardzo wysokie ciśnienia i ekstremalne prędkości, dlatego uproszczenie, że miedź po prostu „przetapia” stal, nie oddaje całego zjawiska. W analizach materiał wkładki często traktuje się w przybliżeniu jak ciecz, lecz rzeczywisty mechanizm jest bardziej złożony.

Największą zaletą ładunku kumulacyjnego była mała zależność skuteczności przebicia od prędkości wylotowej. Pocisk nie musiał osiągać prędkości typowej dla amunicji kinetycznej. Dzięki temu można było budować lekkie wyrzutnie przeznaczone dla piechoty. W czasie II wojny światowej wykorzystano tę zasadę między innymi w amerykańskiej bazooce i niemieckim Panzerfaust.

Ładunki kumulacyjne nie były jednak pozbawione wad. Ich skuteczność zależała od prawidłowego uformowania strugi i odległości między głowicą a pancerzem. Pochylenie, wielowarstwowa budowa oraz dodatkowe osłony mogły rozpraszać strugę przed dotarciem do głównej płyty. Nie należy przy tym mylić wojennych ładunków kumulacyjnych z późniejszymi systemami pancerzy reaktywnych, które należą do innego etapu rozwoju techniki pancernej.

Lekka broń przeciwpancerna piechoty

Zanim granatniki kumulacyjne stały się powszechne, piechota korzystała przede wszystkim z karabinów przeciwpancernych. Były to ciężkie konstrukcje strzelające specjalną amunicją o wysokiej prędkości wylotowej. Ich zastosowanie miało sens przeciwko lekkim i średnim pojazdom pierwszej fazy wojny, zwłaszcza na krótkim dystansie.

Polskim przykładem był karabin przeciwpancerny wz. 35 Ur kalibru 7,92 mm. Broń ważyła około 9,1 kg, a jej pocisk osiągał prędkość początkową około 1250 m/s. Przy dystansie około 100 m amunicja mogła przebijać pancerz o grubości około 33 mm, choć rzeczywista skuteczność zależała od kąta trafienia, rodzaju płyty i warunków użycia.

Karabiny przeciwpancerne miały kilka ograniczeń, które uwidoczniły się wraz z rozwojem czołgów:

  • Ich pociski miały niewielką masę, więc nawet po przebiciu pancerza powodowały ograniczone zniszczenia.
  • Rosnąca grubość płyt szybko zmniejszała szanse na skuteczne trafienie w czołgi średnie i ciężkie.
  • Duży odrzut i masa broni utrudniały prowadzenie ognia oraz zmianę stanowiska.
  • Skuteczność była największa na krótkim dystansie, gdy pocisk zachowywał wysoką prędkość.

Dlatego karabiny stopniowo ustępowały granatnikom i lekkim wyrzutniom z głowicami kumulacyjnymi. Zmiana nie oznaczała całkowitego zaniku ich przydatności, lecz przesunięcie zastosowania w stronę lekkich pojazdów, słabiej opancerzonych boków oraz celów wrażliwych, takich jak przyrządy obserwacyjne czy elementy układu jezdnego.

Główne typy amunicji przeciwpancernej

Typ pocisku Mechanizm niszczenia Główny atut Główna słabość
Pełnokalibrowy Przebicie dzięki masie, twardości i energii kinetycznej Duża masa i możliwość powodowania uszkodzeń za pancerzem Spadek skuteczności wraz z dystansem oraz ryzyko rykoszetu
Podkalibrowy Skupienie energii na twardym, wąskim penetratorze Wysoka prędkość i duża zdolność przebicia pancerza jednorodnego Mniejszy efekt za pancerzem i problemy przy pancerzu pochyłym
Kumulacyjny Struga formowana przez detonację ładunku wydrążonego Skuteczność przy małej prędkości wylotowej, możliwość użycia przez piechotę Wrażliwość na odległość standoff, kąt trafienia i warstwową budowę pancerza

Pancerz odpowiada na rozwój pocisków

Konstruktorzy czołgów reagowali na amunicję nie tylko przez zwiększanie grubości stali. Pochylone płyty zwiększały efektywną drogę penetratora w pancerzu i podnosiły szansę na rykoszet. W końcowej fazie wojny pojawiały się także pierwsze rozwiązania, w których odporność wynikała z połączenia różnych warstw i materiałów, a nie z jednej grubej płyty.

Wyścig pancerza i pocisku nie miał jednego zwycięzcy. Każda poprawa po jednej stronie wymuszała zmianę po drugiej: grubsza lub pochylona płyta wymagała większej energii, węższego penetratora albo zastosowania zupełnie innego mechanizmu przebicia.

Historia amunicji przeciwpancernej z okresu II wojny światowej pokazuje więc dwa główne kierunki rozwoju. Pociski kinetyczne wykorzystywały coraz większą prędkość, twardość i koncentrację energii, natomiast ładunki kumulacyjne przeniosły ciężar z prędkości pocisku na geometrię wnęki i działanie detonacji. To właśnie ta druga droga pozwoliła piechocie otrzymać lekką broń zdolną do zwalczania czołgów, które wcześniej wymagały użycia armaty przeciwpancernej.

Armia24

Armia24 to portal o wojsku i militariach. Opisujemy broń, uzbrojenie, pojazdy, lotnictwo i marynarkę wojenną: ich historię, dane techniczne i zastosowanie. Wyjaśniamy, jak wygląda służba wojskowa, ile zarabiają żołnierze, jak trafić do WOT i jakie prawa mają rezerwiści. Piszemy też o wyposażeniu i sprzęcie, który przydaje się w terenie. Stawiamy na rzetelne informacje podane w przystępny sposób.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?